Azul? A kto w to w ogóle gra?

Azul święci w ostatnich tygodniach ogromny tryumf – ilekroć pojawia się na większym czy mniejszym wydarzeniu związanym z planszówkami, z miejsca zyskuje spore grono nowych fanów, lub wręcz (#azulove) wielbicieli. Na serwisie BoardGameGeek konsekwentnie wspina się ku szczytowi rankingu (obecnie tuż przed top 40, a wśród gier abstrakcyjnych i rodzinnych – absolutny lider). Dlatego też postanowiłem poszukać w bazie danych BGG odpowiedzi na pytanie – kto i gdzie w Azula gra i jak kształtują się oceny tej gry na świecie.

Na podstawie danych z BoardGameGeek (zebranych w pierwszych dniach czerwca 2018 roku) widzimy, że liczba rozgrywek w Ameryce Północnej i Europie jest na bardzo podobnym poziomie (na obu kontynentach jest to nieco ponad 25 tyś. rozegranych partii):

Kiedy spojrzymy na rozkład poszczególnych miesięcy, możemy zauważyć, że o ile gra pojawiła się w Ameryce jakiś miesiąc po Europie, bardzo szybko spotkała się z uznaniem i już na stałe zagościła na stołach.


Przyglądając się danym dokładniej, zauważyć można, że dla większości graczy (którzy rejestrują swoje rozgrywki) kontakt z Azulem ograniczał się do maksymalnie 3 rozegranych partii. Może to oznaczać, że jest to w dalszym ciągu gra, z którą większość użytkowników ma kontakt głównie na konwentach i innych wydarzeniach związanych z planszówkami. Zaledwie między 10% (w Azji) a 16% (w Europie) graczy miało okazję zagrać więcej niż 10 razy, co i tak – biorąc pod uwagę długość partii estymowaną na 30-45 minut – nie jest znaczną ilością czasu spędzonego przy grze. Oczywiście, zdarzają się wyjątki – np. trzech graczy zapisało na swoim profilu 100 lub więcej rozgrywek.

 

W piętnastu krajach (włączając w tę liczbę również Polskę) swoje rozgrywki w Azul zapisało ponad 100 użytkowników. Zestawiając je, możemy zauważyć, że istnieje spora rozbieżność w średniej liczbie rozgrywek na jednego użytkownika. Na jednym biegunie skali mamy Danię z ponad 7 rozgrywkami na użytkownika, a na drugim – Szwecję (niespełna 4 rozgrywki na użytkownika).

Ostatniego dnia maja 2018 r. Azul znajdował się na 41. miejscu rankingu BGG ze średnią ocen na poziomie 8,02. Geograficznie najwyższe średnie ocen zyskał na Ameryce Południowej (8,14), Afryce (8,12) i Australii (8,11), jednak liczba głosów z tych części świata jest za mała, żeby znacząco wpłynąć na średnią.

Przyglądając się poszczególnym krajom, zauważyć można, że gracze z Europy zdecydowanie chłodniej przyjęli Azula w porównaniu z Australijczykami, Brazylijczykami, czy Kanadyjczykami. W Szwecji jest to niemal pół oceny niżej niż w Australii.

Kiedy spojrzymy na korelację między ocenami a ilością rozegranych partii, możemy zauważyć, naturalny trend między wysoką oceną i wysoką liczbą rozgrywek, chociaż można znaleźć również ciekawy przypadek gracza, który wystawił najniższą ocenę, rozegrawszy aż 28 partii.

 

Zainteresowanie użytkowników grą Michaela Kieslinga zauważyć można wyraźnie obserwując listę The Hottness, na której Azul był w ostatnich miesiącach częstym (żeby nie napisać – stałym) gościem.

Na koniec przyjrzyjmy się drodze, jaką Azul przebył w rankingu BGG od listopada 2017, kiedy to wszedł do top 1000 listy.

Warto pamiętać, że Azul jest dopiero na początku swojej drogi na stoły miłośników planszówek, chociaż bardzo szybko zyskał sobie status „modern classic” i na pewno w przyszłości stanie się punktem odniesienia dla kolejnych gier abstrakcyjnych, wyznaczając wysokie standardy (podobnie jak wcześniej zrobiły to gry z serii GIPF), według których oceniane będą pojawiające się na rynku nowości.

Post Author: Adaś i Grzesiek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *